Adam Traczyk dla Krytyki Politycznej: „Kto potrzebuje TTIP?”

ttip

„TTIP ma tchnąć nowe życie we wspólnotę transatlantycką i przynieść Europie i Stanom Zjednoczonym strategiczne korzyści – zarówno w sferze ekonomicznej, jak i geopolitycznej. Czyżby?”, pyta na łamach Dziennika Opinii Krytyki Politycznej Adam Traczyk.

„Europa i Stany Zjednoczone faktycznie potrzebują projektu, który tchnie w transatlantycką rodzinę nowego ducha. Takiej wspólnoty nie da się jednak zbudować na wartościach, które ucieleśnia TTIP. Umowa ta jest w istocie – trzymając się sformułowania entuzjasty TTIP wicepremiera Mateusza Morawieckiego – „mocniejszą wersją” recept, które już zawiodły. Tym, czego potrzebują Europa i Stany Zjednoczone, jest raczej TTIP à rebours: porozumienie oparte na solidarności, poszanowaniu demokracji, wyrównywaniu nierówności, idei zrównoważonego rozwoju, uwzględniające skutki umowy dla najbiedniejszych państw trzecich i kwestie ochrony klimatu. Taka umowa warta byłaby „eksportu” do reszty świata. Niestety na razie nie istnieje i nie wydaje się, żeby wkrótce miała powstać”.

Cały artykuł pt. „Kto potrzebuje TTIP?” o rzekomym strategicznym znaczeniu TTIP i negatywnych skutkach podpisania umowy dla wspólnoty transatlantyckiej można przeczytać na stronie Krytyki Politycznej.

Zdjęcie: Branko Collin (CC BY-SA 2.0).

%d blogerów lubi to: